bo ja trochę...
pomysł mam taki, że to jest właśnie to "chwilowe dziełko".
Jeden wpis będę zastępował drugim, kiedy tylko przyjdzie mi ochota
[ wpis 18, 23. 03. 2026]
..............................................................................................................................................................................................................
Nie potrafię nic kupić
Artyści w prawdziwym świecie
To najczęściej żałosny
Widok
Są zagubieni jak meduzy
Na pustyni
Rozglądają się wkoło
Z niepokojem
Po co w ogóle
Się tu znaleźli
Nie wiedzą.
Na zakupach
Są kosmitami
Zrzuconymi w desancie
W sam środek
Centrów handlowych
Czepiają się ekspedientek
Pulchnych kół ratunkowych
Z pytaniem rety
Gdzie ja jestem?
Najczęściej bowiem są
Porzuceni
Przez osoby towarzyszące
Które pełniły role
Przewodnika w tym świecie
Absurdu
Przyznam im rację.
Dzięki temu
Że nie jestem sławny
Kiedy już wychodzę
Z domu
Aby coś kupić
Zakupy odzieżowe
Zamieniają się
W scenę z koszmaru
Nic nie mogę znaleźć.
Bo jestem tak zwyczajny
Na swoje szczęście
W nieszczęściu
Tak typowy
W rozmiarach
Aż wszyscy polują na
Takie same
Ubrania
Na wyprzedażach.
Później przyznaję przynajmniej
Łatwiej mi zmieszać się
Z tłumem
Ale oni mają pełne
Siatki zakupów
Ja za to
Zachowałem swoje
Niewielkie pieniądze.
Choć zostałem goły.

****************************************************************************************************************************
Z archiwum Y: znalezisko ze stanowiska kultury pucharów lejkowatych, okolice Opola.
